poniedziałek, 14 września 2015

2.

-Jesteśmy na miejscu- usłyszałam głos taty.
Szybko wybiegłam z samochodu ,aż zamarłam.Nasz nowy dom był dwa razy większy od starego.Szczęśliwa weszłam na posesję.Ujrzałam tam wielki basen. Gdy podeszłam do drzwi,mama już je otwierała.Wbiegłam do środka.
-Gdzie się tak śpieszysz?
-Wybrać sobie pokój!
Mama uśmiechneła się pod nosem,a ja jednym susem znalazłam się na górze. Moją uwagę przykuł największy z pokoi z balkonem i widokiem na miasto. W tej chwili do pokoju weszła mama. 
-Jest śliczny.
-Jest mój?
-Jeśli chcesz
-Naprawdę? Dziękuję- wtuliłam się w mamę,to posłała mi uśmiech i wyszła. Zbiegłam na dół po walizki. 
Gdy w końcu przytargałam je na górę,postanowiłam się od razu rozpakować. 
Pokój był duży. Przy ścianie stało ogromne łóżko.Po lewej stronie stało biurko, a obok niego dwa regały. Znajdowały się tu też szafki,kilka zwykłych półek i wielka szafa. Po chwili wypełniła się ona ogromną ilością ubrań. Na biurku znalazła się lampka i laptop.Na regałach-książki,a na półkach zdjęcia i nagrody z poprzednich szkół. Po dwóch godzinach mój pokój był już zapełniony po brzegi,a ja zmęczona rzuciłam się bez sił na miękkie łóżko..


2 komentarze: