Włożyłam czarną sukienkę, a włosy związałam w warkocz... Nagle ktoś zapukał do drzwi ..
**
- Dzień dobry. Przyszedłem po Weronikę.
- Dzień Dobry. Werka!! Kolega!!!
- Kto?!
- Eee..
- Janek.
- Janek!!!
- Zaraz zejdę!
- To ty jesteś ten Janek Werki?
- No chyba ja.
- Dzięki mamo, pa.
**
- Strasznie cię męczyła?- Nie. Przynajmniej mogę nazwać się twoim Jankiem.
- O, Boże, ale wstyd.
- Nie, no przestań!
- To co dzisiaj?
- Tańce skubańce z Kiślem, Smavem i Thorkiem.
- Brzmi ciekawie.
- Może, chcesz dołączyć?
- Ja? Nie, no co ty.
- No wiesz. Można by sprawdzić jak ci idzie przed kamerą.
- Czy ja wiem...
- Ale ja wiem. A, więc u mnie o 17.
- Jest problem. Nie wiem, gdzie mieszkasz.
- Napiszę ci.
- A, jednak to ty potrzebowałeś mojego numeru!
- Masz mnie.
- No, dobra. Pośpieszmy się, bo się spóźnimy.
- Masz rację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz