sobota, 19 września 2015

8.

- Idziemy?
- Idziemy.
Idąc przez drogę, nadal nie mogłam uwierzyć, że tuż obok mnie idzie Janek.
Ten Janek, którego tak kocham.
Ten, którego podziwiam ponad wszystko. 
Ten, który jest moim największym idolem.
Ten, z którym tak bardzo chciałam się spotkać.
Teraz tak po prostu idę z nim ramię w ramię na kawę. Przecież to marzenie każdej fanki. Dziwne, że takie szczęście spotkało właśnie mnie. Nadal myślę, że to jakiś sen.
- To.. co teraz nagrywasz?
- Na razie nie mogę nic zdradzić.
- No proszę. Nie bądź taka świnia.
- Nie mogę..
- Ale ty jesteś. Właśnie straciłeś fankę.
- Czyli kogo?
- Mnie głupku!
- Nie zrobisz mi tego.
- Zdziwisz się.
- Zostawisz biednego Jasia w potrzebie?
 Całkowicie rozbawiona pokiwałam głową.
- Nie.
- Wiedziałem. I po tym się poznaję prawdziwą Firankę.
- Hej to ja! I moje ukulele nienastrugane..  
- Kiedyś miałem, kiedyś miałem..
Zaczęliśmy śmiać się sami z siebie i już całkiem rozbawieni śpiewaliśmy piosenkę Jasia. Szliśmy tak przez ulicę i pewnie wyglądaliśmy jak idioci na haju. Jednak świetnie się bawiłam w towarzystwie mojego idola i nic innego mnie nie obchodziło. Nigdy nie pomyślałam, że mogę zaprzyjaźnić się z moim idolem i, że będzie to, aż tak cudowne. Gdy doszliśmy do kawiarenki, Jasiek zamówił kawę,a ja nadal śmiejąc się z naszego wybuchu głupawki, zajęłam miejsce.
- Kawa dla pani.
- Dziękuję
- To było chore.
- Oj,było było.
- Muszę ci powiedzieć, że coraz bardziej mnie zaciekawiasz.
- Tak, jak ty mnie. tylko jest mała różnica, wiem o tobie chyba wszystko.
- Spokojnie, ja to nadrobię.
- Oczywiście.
- To pokażesz mi tą przeróbkę?
- Jasne.
Chłopak usiadł obok mnie. Ręce trzęsły mi się jak szalone, ale jakoś opanowałam sprzęt i włączyłam nagranie. Ale wcale mnie ono nie obchodziło. 
Spoglądałam na Janka, na jego dołeczki, uśmiech, włosy, oczy, pieprzyk. Był idealny w każdym calu.
- Chcesz zrobić zdjęcie? Będzie na dłużej.
- Emm.. Przepraszam, ale nadal nie wierzę, że ty tu jesteś... ze mną.
- To uwierz. Jeszcze cię trochę pomęczę.
- Ale mi to nie przeszkadza.
- Jeszcze zacznie.
- Raczej nie.
Rozmawialiśmy tak całe popołudnie i powiem szczerze, że bardzo się zżyłam z Jaśkiem.
 

1 komentarz:

  1. Uroczo - ,, i powiem szczerze, że bardzo się zżyłam z Jaśkiem '' :)

    OdpowiedzUsuń