niedziela, 20 września 2015

10.

Zapukałam niepewnie do drzwi. Po chwili otworzyły się one z lekkim zgrzytem.
- Przyszłaś.
- A jak bym mogła nie przyjść.
- No tak, wejdź.
- Dziękuję.
- Chłopaki, poznajcie Weronikę.
- Cześć-
- Hej-
- Siemka-
- Elo- 
- To jak? Nagrywamy?
- Mogę iść najpierw do toalety?
- Tak. Po prawo.
- Dzięki.
Weszłam do łazienki. Spojrzałam w lusterko. Lekko zaróżowione poliki, zakręcone włosy, opadają na ramiona. Koszula i spodenki z szelkami. To chyba dobry strój. Po krótkich oględzinach, wróciłam do chłopaków. Ci oczywiście już bawili się w najlepsze.
- Co robicie?
- Kiślu chce zjeść mojego lizaka!
- Bo on wygląda tak apetycznie. Janek weź się podziel.
- Nie!
- Janek, nie bądź dzieckiem. Oddaj mu lizaka, kupię ci nowego.
- Ale ten jest wyjątkowy, bo od fanki.
- Halo! Ja też jestem fanką!
- Ach..
- Dobra. To nagrywamy?
- Tak.
- Ja zamawiam miejsce obok Weroniki.
- Nie ma mowy, Filipie! To moja foczka.
- A ja usiądę obok Kiśielka.
- Wy dziewczyny zawsze coś psujecie!
- Taka nasza natura! To co mam robić?
- Tańczyć! 
- Tyle to sama wiem! A konkretniej?
Gdy chłopcy raczyli mi wyjaśnić moją rolę, chciało mi się śmiać. Jednak udając powagę ustawiłam się na miejscu mi wyznaczonym.
Nagrywanie szło nam bardzo szybko i świetnie się przy tym bawiliśmy. Kilka razy zaliczyłam glebę, dzięki Jankowi i znalazłam się ponad ziemią, dzięki Filipowi. Bardzo spodobała mi się ta "praca" i co raz bardziej zaczęło mnie kręcić nagrywanie...



 

1 komentarz:

  1. Ciekawie się zaczyna i pewnie tak dalej będzie czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń